„Był zimny, mokry sobotni poranek, kiedy potężna drużyna małych Smoczków z Akademii Rugby HSBC Juvenii Kraków ruszyła do walki”. Tak podsumowanie turnieju rozpoczął Simon Kirby – trener naszej drużyny żaków. I w tym tonie pozwolimy ją snuć, bo walka w turnieju w Czechach i postawa naszych młodych zawodników oraz zawodniczek zasługuje na to by były opiewane niczym w dawnych legendach.
Po wczesnej pobudce i długiej, męczącej podróży zawodniczki i zawodnicy dotarli na miejsce, by zmierzyć się z niezwykle groźnymi przeciwnikami. W kategorii żaków, wciąż zmęczeni podróżą, stoczyli ciężką pierwszą bitwę – walczyli dzielnie, ale przegrali – z jak się potem okazało zwycięzcami całego turnieju. Kolejne trzy pojedynki były równie zacięte, pełne emocji i determinacji. Wszystkie trzy wygraliśmy!
Tym samym Smoczki przeszły do następnej rundy i znaleźliśmy się w wyższej, finałowej grupie, gdzie stoczyliśmy cztery kolejne bardzo ciężkie bitwy, które co prawda przegraliśmy, ale nieznacznie. Zajęliśmy 8. miejsce na 16 drużyn.
To był bardzo wymagający dzień, z wieloma zmianami w zasadach, do których drużyna musiała się szybko dostosować. Boisko było większe i znacznie szersze, a w każdej drużynie było więcej graczy niż ma to miejsce podczas polskich rozgrywek.
– Mogę tylko powiedzieć, że wszyscy dali z siebie 100% w trudnych okolicznościach. Jestem z nich bardzo dumny i śmiało mogę powiedzieć, że gdyby byli bardziej przyzwyczajeni do tego typu turniejów, z łatwością znaleźliby się w pierwszej piątce. Dobrą rzeczą jest to, że te zawody, dały im wiele do przemyślenia i wskazało obszary, nad którymi możemy pracować w przyszłości, co jest bardzo pozytywne. Szczególne wyróżnienie dla Antka Brzegowe za znacznie lepszą grę w obronie oraz fantastyczny chwyt po wybiciu piłki, którą złapał w powietrzu i zdobył punkty – to było NIESAMOWITE! – powiedział trener Simon Kirby.
Nie gorzej poradzili sobie młodsi. W kategorii U10 zagrali zawodnicy, którzy na ogół nie występują wspólnie na turniejach, ponieważ kategorie są inaczej podzielone. Co więcej, w kategorii mini żaków oraz mikrusów w Polsce nie ma przepychania w ruckach. To zonaczało, że młodsi musieli zaadaptować się do wielu zmian w przepisach, ale mimo to zagrali fantastycznie! Z zaangażowaniem, motywacją i poświęceniem.
Trzeba też podkreślić, że turniej był fantastycznie zorganizowany. Bardzo dziękujemy za gościnę i na pewno wrócimy na Brno Cup w kolejnych latach!




