Juvenia gotowa na sopockie wyzwanie

Po dwóch meczach z łódzkimi drużynami, przed rugbistami Juvenii Kraków stanęło kolejne potężne wyzwanie. W najbliższą sobotę Smoki zmierzą się w Sopocie z tamtejszym Ogniwem – finalistami zeszłorocznego Pucharu Ekstraligi oraz drużyną, która przed dwoma tygodniami pokonała na wyjeździe mistrzów Polski – Budowlanych SA. Mimo tej statystyki, krakowianie ruszają do Trójmiasta pełni optymizmu i co najważniejsze – w optymalnym składzie.

Można powiedzieć, że rozgrywanie meczów Ekstraligi rugby w Wielką Sobotę stało się już tradycją. Drużyny, które otrzymują przywilej gry na własnym terenie, są z pewnością bardziej zadowolone niż ich rywale. Zwłaszcza kiedy, w drodze na mecz trzeba przemierzyć niemal całą Polskę. – Jesteśmy amatorami, więc spodziewałem się, że z powodu Świąt Wielkiej Nocy kilku zawodników nie będzie mogło pojechać nad morze. Zwłaszcza, że wyruszamy już w piątek i nocujemy w Gdańsku. Na szczęście sytuacja była odwrotna. Kilku zawodników dopiero na ostatnim treningu dowiedziało się, że nie zmieszczą się w kadrze na mecz z Ogniwem – mówił trener Marek Odoliński.

Juvenia w trzeciej kolejce wystawi optymalny skład. Na trzecią linię młyna wraca Daniel Glynn – niezwykle pracowity i doświadczony Anglik, który pauzował z powodu lekkiej kontuzji nadgarstka. Co więcej do zespołu dołączyli bracia Jarosław i Mariusz Knowa, którzy pracują i trenują w Skandynawii. Wśród 23 graczy, którzy pojadą do Sopotu będzie aż sześciu obcokrajowców. – Regulamin pozwala na grę pięciu z nich równocześnie, więc jeden usiądzie na ławce – tłumaczył trener ataku Łukasz Kościelniak.

Nastawienie przed pojedynkiem z wyżej notowaną i faworyzowaną drużyną jest bojowe. – Ogniwo straciło łącznika ataku i kopacza – Wojciecha Piotrowicza, który wygrywał dla nich wiele meczów. To gracz, który ma świetną skuteczność w kopach na słupy, nawet z połowy boiska, więc dla naszych rywali to będzie znacząca strata. Nie jest to dla nas jednak klucz do zwycięstwa. Chcemy postawić twarde warunki i powalczyć o niespodziankę – tłumaczył Marek Odoliński.

Mecz z Ogniwem rozpocznie się w sobotę o godzinie 15:30.

Fot. Magdalena Bogdan

Dodaj komentarz