W meczu 9. kolejki Ekstraligi Rugby, Juvenia Kraków pewnie pokonała AZS AWF Warszawa 67:21 (27:7) i tym samym zakończyła pierwszą część rozgrywek na piątym miejscu w tabeli. Teraz, w grupie mistrzowskiej Smoki powalczą o medale mistrzostw kraju. – To będzie trudne wyzwanie i będziemy musieli zagrać kilka bardzo solidnych meczów, ale uważam, że stać nas na miejsce w pierwszej czwórce – powiedział po meczu Ciaran Hearn.
W niedzielnym spotkaniu zdecydowanym faworytem była krakowska Juvenia. Choć Akademicy przed tygodnie wysoko pokonali Rugby Białystok, jako beniaminek muszą jeszcze okrzepnąć w najwyższej klasie rozgrywkowej, by w starciu z wyżej notowanymi przeciwnikami móc walczyć o punkty. Przewaga gospodarzy była bowiem widoczna już od pierwszych minut, kiedy na pole punktowe przedarli się kolejno Peet Vorster, Michael Masindi i Riaan van Zyl. Ostatni z wymienionych dorzucił co prawda tylko jedno podwyższenie, ale Smoki po niespełna kwadransie prowadziły już 17:0.
Wówczas jednak przyszedł moment przestoju. Goście próbowali kolejnymi atakami przebić obronę Smoków. Udało im się to dopiero, kiedy Michael Masindi zobaczył żółtą kartkę i opuścił boisko na 10 minut. Gra w osłabieniu i strata punktów okazały się jednak pozytywnym bodźcem dla drużyny Ciarana Hearna. Krakowianie potrzebowali kilkunasty sekund od wznowienia, by posłać na pole punktowe Michała Jurczyńskiego, a krótko potem pięć „oczek” dorzucił również Uzukhanye Nohe i do przerwy Juvenia prowadziła 27:7.
Druga połowa aż do 35. minuty była jednostronnym widowiskiem. Świetnie w ataku szarpał Patryk Sakwa, który kilkukrotnie wyprowadził akcje punktowe, a sam wykończył jedną z nich. Dorobek Juvenii powiększyli również Arsenii Pastukhov, Austin van Heerden oraz Jurczyński i van Zyl, którzy zaliczyli w tym meczu dublet. Ciaran Hearn szybko wprowadził również zmienników, aby zyskali cenny czas na boisku i udowodnili swoją wartość. Doskonale tę szansę wykorzystał Rafał Lewicki, który rozgrywają swój 59. mecz w barwach Juvenii zanotował dwie „piątki” i tym samym znalazł się w gronie czterech obecnie grających zawodników, którzy dla klubu zdobyli ponad 100 punktów (pozostali do van Zyl – 660pkt, Jurczyński – 140pkt i Pastukhov 139pkt).
– Trener po meczu pogratulował zmiennikom dobrej gry. Każdy z nas walczy o miejsce w składzie i stara się najlepiej wykorzystać dany mu czas. A teraz naszym jedynym planem jest wygrywać mecze. Każdy z nich będzie ważył bardzo dużo i jeśli chcemy walczyć o medale, musimy czy w domu, czy na wyjeździe po prostu zwyciężać – mówił szeroko uśmiechnięty Rafał Lewicki.
Kiedy do końca meczu pozostało zaledwie kilka minut, w szeregi Juvenii wdarło się odrobinę dekoncentracji. Żółtymi kartkami zostali ukarani Riaan van Zyl i Maciej Dorywalski. Gra bez dwóch zawodników nie mogło pozostać bez konsekwencji. Akademicy przyspieszyli i zdążyli zdobyć jeszcze dwa przyłożenia, ustalając wynik meczu na 67:21.
– To zwycięstwo przede wszystkim daje nam sporo pewności siebie przed pojedynkami w grupie mistrzowskiej. Przez większość spotkania graliśmy bardzo dobrze, ale popełnialiśmy też błędy i graliśmy zbyt indywidualnie. Musimy grać jako zespół, jak jeden organizm, jeśli chcemy wygrywać kolejne mecze w tym sezonie. Trzymać się swojej taktyki i ustalonych struktur – wówczas stajemy się drużyną trudną do pokonania. Wierzę, że stać nas na walkę o medale i teraz tylko chłopaki muszą uwierzyć w siebie – podsumował spotkanie trener Ciaran Hearn.
Juvenia kończy pierwszą część sezonu na 5. miejscu z dorobkiem 18 punktów. Przed nią znajdują się zespołu Life Style Catering Arki Gdynia, Awenta Pogoni Siedlce, Orlen Orkana Sochaczew i Energi Ogniwa Sopot. Szóstą lokatę, zamykającą grupę mistrzowską zajęli PGE Edach Budowlani Lublin mimo przegranej z Energą Ogniwem Sopot. Na najbliższy mecz, już za tydzień, Smoki pojadą do Sochaczewa, by zmierzyć się z wicemistrzami Polski. U siebie krakowianie zagrają w sobotę 18 kwietnia z mistrzami Polski Awenta Pogonią Siedlce.
RzKS Juvenia Kraków – AZS AWF Warszawa 67:21 (27:7)
Juvenia: Riaan van Zyl 20, Michał Jurczyński 10, Rafał Lewicki 10, Austin van Heerden 7, Michael Masindi 5, Peet Vorster 5, Uzukhanye Nohe 5, Patryk Sakwa 5.
AZS: Patryk Chain 6, Gerry Zisengwe 5, Tomasz Tkaczuk 5, Mateusz Święciński 5
Żółte kartki: Michael Masindi, Riaan van Zyl, Maciej Dorywalski (Juvenia)
Juvenia: Norbert Zastawnik (60’ Adam Grabski), Michael Masindi (60’ Adam Grabski), Peet Vorster (60’ Mikołaj Wieczorkowski), Tomir Wiertek, Adriaan Nell (50’ Krzysztof Gola) (65’ Artur Polgun), Radion Yavorshchuk (55’ Arthur Kliś), Uzukhanye Nohe (55’ Maciej Dorywalski), Oleg Chornyi, Riaan van Zyl, Austin van Heerden, Patryk Sakwa, Patryk Różycki, Michał Jurczyński, Mateusz Polakiewicz, Arsenii Pastukhov (54’ Rafał Lewicki). AZS: Edwin Nxumalo (70’ Sebastian Sosnowski), Piotr Strzelec (65’ Dawid Przybylski), Sebastian Sosnowski (75’ Daniel Kosiorek), Jakub Grzybowski (27’ Mateusz Święciński), Hagler Muchenje (60’ Krzysztof Krajczyński), Karol Romański (70’ Antoni Mikołajczyk), Antosz Soroczyński, Tomasz Tkaczuk, Juan Brzeziński, Patryk Chain, Bartłomiej Wiewióra (60’ Bothwell Pekani), Antoni Lignar, Łukasz Chain, Panashe Musuka, Louison Gouery




