Dominacja Juvenii, Arka na łopatkach

Skutecznie i efektownie. Tak w dwóch słowach można opisać grę Juvenii Kraków w sobotnim pojedynku z Arką Gdynia. Czterokrotny mistrz Polski, posiadający w składzie kilku byłych i aktualnych reprezentantów Polski był bezradny w obliczu dobrze zorganizowanych szeregów gospodarzy. Smoki triumfowały nie tracąc choćby jednego punktu 25:0 (10:0).

Zgodnie z przewidywaniami sztabu trenerskiego, kluczem w meczu z Arką była obrona. Krakowianie dobrze odrobili tę lekcję. Ich linie defensywne były niczym nieporuszony mur, w który bezskutecznie uderzali rywale. Tam gdzie wypadała jedna cegła, zaraz pojawiała się nowa. Co więcej, już od pierwszych minut nie brakowało dynamicznych, efektownych, a nade wszystko skutecznych akcji ofensywnych. Krótko po pierwszym gwizdku, po przechwycie Carlosa Daniela, wynik mógł otworzyć Nestor Aguirre, ale sędzia wypatrzył błąd naszego gracza i przyłożenie nie zostało zaliczone.

Wenezuelczyk odbił sobie nieudaną akcję kilka minut później, meldując się na polu punktowym po składnej akcji całej drużyny. Bartłomiej Sierant, wybrany potem zawodnikiem meczu, dorzucił podwyższenie i rzut karny, wyprowadzając swój zespół na 10-punktowe prowadzenie.

Drugą połowę lepiej zaczęła Arka, która z impetem rzuciła się na gospodarzy. Obrona Juvenii przetrzymała ten napór i przeszła do kontrofensywy. Świetnie spisywała się formacja młyna, która choć ustępowała gdynianom pod względem warunków fizycznych, wygrała kilka kluczowych pojedynków. Pozwalała też zabezpieczyć piłkę i skupić obronę przeciwnika, by następnie atak mógł wykończyć kolejne akcje na polu punktowym. Na drugie przyłożenie zapracował Nestor Aguirre, a swoje „pięć groszy” dorzucił również kapitan Maciej Dorywalski.

- Zwycięstwo bardzo cieszy, choć zabrakło trochę szczęścia żeby zdobyć punkt bonusowy za cztery przyłożenia. Chłopakom należą się jednak wielkie brawa za twardą obronę, której Arka do samego końca nie potrafiła sforsować. Jest też oczywiście nad czym pracować, więc trenujemy i czekamy na rewanż z Budowlanymi Łódź. Ze względu na mokrą piłkę i grząskie boisko nie byliśmy w stanie prowadzić akcji w swoim tempie – trochę ze szkodą dla widowiska – i liczymy, że uda nam się jeszcze lepiej pokazać naszym kibicom na co nas stać 6 października – podsumował trener Konrad Jarosz.

W drugiej kolejce grupy Trophy, w składzie Smoków szansę debiutu otrzymali Jakub Rapacz oraz Robert Knowa. Szkoleniowiec pozytywnie ocenił ich postawę. Z dobrej strony zaprezentował się także nowy filar pierwszej linii młyna – Scott Clark, który przyjechał do Krakowa z USA na trzyletni kontrakt wojskowy.

Juvenia Kraków – Arka Gdynia 25:0 (10:0)
Juvenia: Bartłomiej Sierant 10, Nestor Aguirre 10, Maciej Dorywalski 5

Skład: Krzysztof Pszyk, Krzysztod Jopert, Jerzy Głowacki, Jan Krawiec, Tomir Wirtek, Carlos Canizares Cantera, Maciej Dorywalski, Marcin Siemaszko, Grzegorz Gołębiowski, Bartłomiej Sierant, Bartłomiej Janeczko, Nestor Aguirre, Michał Jurczyński, Arkadiusz Korusiewicz, Maciej Sokołowski.
Rezerwowi: Adam Grabski, Mariusz Tumiel, Scott Clark, Leandro Narvaez, Kamil Mrugalski, Dariusz Janik, Jakub Rapacz, Robert Knowa

Dodaj komentarz