Smoki pokonane w końcówce

Juvenia Kraków stoczyła twardy i zacięty pojedynek z Lechią Gdańsk. Drużyna z Błoń nie potrafiła jednak wykorzystać gry w przewadze jednego zawodnika i przegrała 21:31 (7:17). Brak punktu bonusowego oznacza, że w tej chwili, wszystkie swoje siły Smoki będą musiały skoncentrować na walce o utrzymanie w Ekstralidze.

Pierwsze 20 minut niedzielnego spotkania 12. kolejki Ekstraligi należało do gości. Juvenia broniła się na własnym przedpolu, jednak w pewnym momencie ich opór został złamany i Lechia wyszła na siedmiopunktowe prowadzenie. Smoki szybko doprowadziły do remisu po świetnej akcji ataku, którą po fantastycznym zagraniu wykończył Usaia Navia.

Po tym przyłożeniu trudy twardej, fizycznej walki w przegrupowaniach powoli zaczęły mieć wpływ na grę gospodarzy. Nie pomogła nawet gra w przewadze, kiedy za uderzenie krakowskiego filara, czerwoną kartkę zobaczył Radosław Dabkiewicz. Gdańszczanie w końcówce dwukrotnie przebili się z piłką za linię końcową, wychodząc na prowadzenie 17:7.

W drugiej odsłonie bardzo dobrze zagrał krakowski młyn. Szczególnie skuteczny był w stałych fragmentach gry ze wskazaniem na auty. Właśnie po wprowadzeniu piłki zza linii bocznej, Juvenia dwukrotnie położyła piłkę w polu punktowym i wyszła na prowadzenie 21:17. W ostatnich minutach zabrakło jednak spokoju i realizacji taktyki. Zamiast utrzymywać posiadanie piłki, gospodarze próbowali powalczyć o punkt bonusowy. Co więcej popełniali błędy w obronie i przegrupowaniach. Podopieczni Pawła Lipkowskiego wykorzystali swoje doświadczenie i największe atuty, dwukrotnie przykładając w końcówce i zabierając do Trójmiasta punkt bonusowy.

- Zwycięstwo znów uciekło nam w końcówce. To bolesne, ale musimy odebrać lekcję, by w kolejnym sezonie, w takich sytuacjach przechylać szalę na swoją stronę. Teraz koncentrujemy się na walce o utrzymanie. Przed nami mecze z Ogniwem, Arką i Pogonią, ale najważniejsze będą starcia z KS Budowlanymi Łódź. Najpierw zagramy zaległe spotkanie ligowe, a potem to kluczowe – o utrzymanie. I to jest teraz najważniejszy cel do zrealizowania – powiedział trener Marek Odoliński.

Juvenia Kraków – Lechia Gdańsk 21:31 (7:17)
Juvenia: Bartłomiej Sierant 6, Jerzy Głowacki 5, Usaia Navia 5, Mateusz Ingarden 5
Lechia: Kewin Bacik 10, Witalij Krasnodemski 9, Miłosz Bracik 5, Robert Kwiatkowski 5, Paweł Boczulak 2

Juvenia: Adam Grabski, Jerzy Głowacki, Marcin Siemaszko, Jan Krawiec, Przemysław Rejentowicz, Szymon Szczepański, Konstanty Bezwerhyj, Leandro Narvaez, Grzegorz Gołębiowski, Nestor Aguirre, Usaia Navia, Artur Fursenko, Maciej Dorywalski, Andrei Cebotari, Bartłomiej Sierant.

Dodaj komentarz