Juvenia jeszcze powalczy

Jeszcze dwa mecze dzielą Juvenię Kraków od utrzymania się w Ekstralidze. W minioną niedzielę Smoki uległy na wyjeździe Orkanowi Sochaczew 8:20 (8:15).

Krakowianie zapowiadali walkę i słowa dotrzymali. Od pierwszych minut twardo postawili się rywalowi, który w ostatnich meczach prezentował się bardzo dobrze, a przede wszystkim słynie z uzdolnionej młodzieży, która jest motorem napędowym zespołu. Dwa proste błędy pozwoliły jednak gospodarzom dość szybko wyjść na prowadzenie. Juvenia odpowiedziała co prawda przyłożeniem Macieja Dorywalskiego i karnym, wykorzystanym przez Bartłomieja Sieranta, ale na przerwę i tak schodziła z siedmiopunktową stratą.

W drugiej połowie Smoki musiały radzić sobie bez dwóch kluczowych zawodników. Z urazami plac gry opuścili Marcin Sokołowski i Bartłomiej Sierant. Mimo to nasza piętnastka nie przestawała naciskać. Pierwsza ósemka twardą i mocną grą kilka razy doprowadziła do młyna na piątym metrze, potem jednak nie wytrzymywała presji i traciła piłkę w kluczowym momencie.

- Trzeba podkreślić, że walczyliśmy do samego końca. Zabrakło trochę doświadczenia w kluczowych momentach, ale wciąż jesteśmy w grze. Dwa ostatnie mecze gramy w Krakowie z Posnanią i Pogonią Siedlce. To w nich decydować się będzie nasza przyszłość w Ekstralidze i na pewno nie odpuścimy! - zaznaczył trener Juvenii Marek Odoliński.

Najbliższy mecz Juvenii zaplanowany jest na 13 czerwca na godzinę 17:00. Smoki zmierzą się z Posnanią, a zwycięzca tego starcia będzie już niemal pewny utrzymania w polskiej elicie. Jednym słowem, będzie to najważniejszy mecz tego sezonu.

Orkan Sochaczew - Juvenia Kraków 20:8 (15:8)
Orkan: Konrad Pietrzyk 10 (2P), Łukasz Śmielak 5 (P), Tomasz Gasik 5 (pd, K).
Juvenia: Maciej Dorywalski 5 (P), Bartłomiej Sierant 3 (K)
Żółta kartka: Mariusz Tumiel (Juvenia)

Fot. Facebook Orkan Sochaczew

Komentarze

Wygranie meczu z Posnanią nie będzie jeszcze utrzymaniem, trzeba wygrać obydwa ostatnie spotkania , ponieważ Posnania pewnie wygra spotkanie z Orkanem, Orkan wygra z Siedlcami i może jeszcze być ciekawie. Wydaje mi się, ze pisanie o dobrej grze naszej drużyny za każdym razem jest na wyrost a niektórzy zawodnicy i nie tylko powinni mieć trochę pokory w stosunku do życia i prezentowania swoich umiejętności na boisku, ambicja to za mało. Mecze wyjazdowe zawsze były bolaczką, ponieważ nigdy nie było optymalnego składu - dlatego takie wyniki - bądźmy przygotowani więc na spadek, a gdy inikniemy będziemy wtedy się cieszyć. Z rugbowym pozdrowieniem K.K.

Dodaj komentarz